czwartek, 14 lutego 2013

"Harry cz.24"

Był to uśmiechnięty Louis. Rzucił się nam na łóżko i zaczął mówić.

Lou: Bardzo się upiłem ?- Zapytał.- Ogólnie nic nie pamiętam.
H:Tak. Plątał ci się język i nie wiedzieć Czemu tarzałeś się po podłodze i wrzeszczałeś ”Lola nie zostawiaj mnie !”- Hazza się uśmiechnął.
Lou: Yyyyy- Nie wiedział co ma powiedzieć.- Ja nie znam żadnej Loli.- Powiedział zdenerwowany.
H:Jasne.- Powiedział z sarkazmem w głosie.
J:To co idziemy robić śniadanie ?- Przerwałam ich rozmowę.
Lou: Wera już je robi. – Powiedział i wyszedł z pokoju.
H:To co kotku wstajemy ?- Pocałował mnie w policzek.
J:Tak.

Oboje wyszliśmy z pokoju Loczka. Weszliśmy do salony gdzie byli nasi przyjaciele. Zayn leżał na kanapie z okładem z lodu na głowie, Liam pił wodę, Niall oglądał telewizje, Weronika robiła śniadanie, a Lou czytał właśnie gazetę. Brakowało mi jednej osoby. Zdziwiłam się. Weszłam do kuchni.
J:Gdzie Emma  ?- Zapytałam zwracając się do Liama.
L:Nie wiem. Urwał mi się film. – Odpowiedział i wziął drugi okład z lodówki.
W:Wkurwiła się na Liama i pojechała do domu.- Odpowiedziała dziewczyna.
L:Na mnie ? Za co ?- Zapytał zdziwiony.
W:Za to że zarywałeś do takiej jednej.
L:Co ? Ja nic nie pamiętam. Byłem pijany.
J:To cię nie usprawiedliwia.- Zdenerwowałam się.- Jeżeli ona teraz płacze przez Ciebie to tego pożałujesz mimo że cię bardzo lubię.
L:Przepraszam.- Powiedział przestraszony.
J:Mnie nie przepraszaj tylko ją.
L:Dobrze.
J:Spotkam się z nią dzisiaj żeby z nią pogadać. – Powiedziałam.- A ty Liam przecież nie powinieneś tyle pić. Pamiętasz co było kiedy byłeś mały ?
L:Wiem, dostałem już opierdol od Nialla i Louisa.
J:I bardzo dobrze.- Poszłam do salonu.

- Oczami Liama-
Obudziłem się w moim pokoju całkiem sam. Jedyne co pamiętałem to było to jak poszliśmy wszyscy na imprezę. Pamiętam że byłem tam z Emmą a teraz jej nie ma. Postanowiłem do niej zadzwonić lecz bez odzewu. Nie odbierała. Zdecydowałem się że zapytam Grece jak wstanie ale ona mnie wyprzedziła i opieprzyła. Nie pamiętam w ogóle co się stało. Nic, kompletnie.

-Oczami Emmy-

Gdy poszliśmy na imprezę Liam się uchlał. Kiedy Hazza i Grece poszli, mój chłopak zaczął się przystawiać do niejakiej Loli. Flirtował z nią. Byłam zazdrosna nie ukrywam ale to chyba jak każda zakochana dziewczyna. Wkurzyłam się i wyszłam po prostu z domu. Pojechałam do siebie. Liam rano do mnie dzwonił ale ja nie chciałam z nim gadać. Musiałam wszystko przemyśleć.

-Oczami Grece-
Zadzwoniłam do mojej przyjaciółki i umówiłam się z nią na kawę w naszej ulubionej kafejce . Kiedy Weronika zrobiła śniadanie wszyscy usiedliśmy do stołu. Nawet Zayn  postanowił zejść z kanapy żeby cos zjeść. Po wspólnym śniadaniu. Zayn i Liam poszli do swojego pokoju by leczyć kaca. Louis leżał na kanapie i oglądał telewizje razem z Niall’em i Werą. Ja z loczkiem poszłam do jego pokoju.

J:Za godzinę muszę wyjść. Idę pogadać z Emmą.- Zaczęłam wyciągać ciuchy z torby.
H:Mogę iść z tobą ?- Zapytał i zrobił maślane oczka.
J:Nie kociak. To kobiece sprawy.- Usiadłam mu na kolanach.
H:Dobrze. Nie będę się mieszał. – Pocałował mnie w usta.
J:I o to chodzi. Dobra idę się ubrać i ogarnąć.

Poszłam do łazienki i wzięłam szybki orzeźwiający prysznic. Wysuszyłam włosy i tylko je rozczesałam. Ubrałam przygotowane ciuchy i zrobiłam makijaż. Po 30 minutach wyszłam z łazienki i poszłam do salonu.
H:Już ? – Zapytał. – Podwieźć cię ?
J:Nie. Wezmę taxi. Pa. – Ubrałam buty i wyszłam.

Po jakiś 20 minutach byłam już w kawiarni. Moja przyjaciółka już na mnie czekała. Podeszłam do stolika i przywitałam się z nią.
J:Hej. – Uśmiechnęłam się.
E:Hej. Co zamawiamy ? – Zapytała.
J:To co zawszę. – Podszedł do nas kelner, a my złożyłyśmy nasze zamówienie.

Po paru minutach przynieśli na nasze kawy. Zaczęłyśmy rozmawiać o wczorajszej nocy i o tym co się wczoraj wydarzyło. Emma opowiedziała mi że Liam przesadzał bo cały czas kleił się do jakiejś Loli. Zachowywał się tak jak by jej w ogóle tam nie było. Zapomniał o Emmie i bardzo dobrze zaczął się bawić razem z tą lafiryndą. Było mi przykro bo widziałam że moja BFF cierpi. Chciałam coś z tym zrobić bo wiedziałam że oni naprawdę się kochają.
J:Ey. Może weź się z nim umów. Wyjaśnijcie sobie to wszystko. W końcu jesteście parą i się kochacie. – Zaproponowałam.
E:No nie wiem. Kocham go ale czy on mnie ? – Powiedziała smutna.
J:Na pewno. Jest zakochany po uszy. – Próbowałam ją pocieszyć.

Zdecydowałyśmy że jednak Emma w końcu odbierze od niego telefon który cały czas wibrował. Porozmawiała z nim i umówiła się na jutro ponieważ Liam dzisiaj leczył kaca to dała mu spokój. Jeszcze chwilę pogadałyśmy. Oczywiście nie obeszło się bez opowiedzenia jej o moim pierwszym razie. Nie chciałam być osoba która papla o tym na lewo i na prawo ale no przyjaciółce nie powiedzieć. Musiałam bo kocham ją jak siostrę. Zawsze jej wszystko mówię. Po jakiś trzech godzinach wróciłam do domu One Direction. Ja, Niall, Wera i Hazza obejrzeliśmy „Projekt X”. uśmialiśmy się jak nie wiem co. O 20.00 zaczęła mnie boleć głowa więc zdecydowałam że chcę już jechać do siebie. Razem z moją kuzynką spakowałyśmy się, a loczek nas odwiózł. Pożegnałam się z chłopakiem i poszła do skrzynki pocztowej. Był jak zwykle list do mnie w różowej kopercie. Kiedy weszłyśmy do domu przywitałyśmy się z moimi rodzicami i obie poszliśmy do siebie. Rozpakowałam się i poszłam się wykąpać. Wzięłam relaksująca kąpiel w wannie. Gdy wyszłam z ciekawości otworzyłam list.
Kochać znaczy widzieć w kimś cuda
dla innych niedostrzegalne.
Kochać znaczy walczyć
jeżeli widzi się sens tej miłości.
Czy jest w życiu coś piękniejszego
niż kochać i być kochanym?
Jeśli kochasz nie pozwól temu uczuciu zniknąć
bo już nigdy nie wróci!
Pielęgnuj je jak kwiat
gdy podlejesz pięknie rozkwita
gdy zapomnisz usycha.
Miłość jest jak ciepły piasek na plaży,
jak taniec w deszczu.
Gdy ją masz wtedy masz wszystko


Przyjaciel.

Jeju jakie to piękne. – Pomyślałam. Schowałam list i poszłam na dół zrobić sobie płatki na mleku. Kiedy zjadłam poszłam na górę i zaczęłam czytać książkę. O jakiejś 23.00 poszłam spać.
 
 
 
Sorry że tak późno ale nie mogłam wcześniej go dodać bo w domu mnie nie było. Jak wam się podoba ? Czytacie to komętujecie. ;)

środa, 13 lutego 2013

The Versatile Blogger ! (4)




Siema. Dostałam kolejną nominacje do The Versatile Blogger od Aleksandra Skowrońska za co bardzo dziękuje. To jej blog.
Czyli tak. Jeszcze raz powtórzę co trzeba zrobić. Więc :

1.Podziękować nominującemu na jego blogu.
2.Ujawnić 7 faktów o sobie.
3.Pokazać nagrodę na swoim blogu.
4.Nominować 10 blogów (lub mniej), które Twoim zdaniem na to zasługują.
5.Poinformować o tym fakcie autora nominowanego bloga.
Ok. To kolejne fakty o mnie xDDD

- Mam 14 lat.
- Jestem zboczona. xDDD
- Jestem tylko Directionerką
- Nienawidzę zimy, kocham lato.
- Przyjaciele mówią że jestem świetną przyjaciółką.
- Zawszę dotrzymuje tajemnicy.
- Marze żeby kiedyś wyjechać z Polski (uważam że to zadupie) najlepiej do Londynu ale niewiadomo.

Ok. Teraz blogi które nominuje :
http://love-friendship-hatred.blogspot.com/
http://takemetotheendoftheworld-onedirection.blogspot.com/
http://szalencze-marzenia-szararzeczywistosc.blogspot.com
http://hope-love-truth.blogspot.com/



To wszystko. Jeszcze raz bardzo dziękuje. Nowy rozdział dodam jutro bo dzisiaj się nie wyrobiłam z napisaniem. Przepraszam ;(






wtorek, 12 lutego 2013

"Harry cz.23"


Podróż minęła nam miło. Śmialiśmy się jak zwykle. Kiedy dojechaliśmy wysiedliśmy z pięknej czarnej limuzyny. Loczek objął mnie w pasie i oboje powędrowaliśmy do pięknej willi. Wszyscy weszliśmy do domu menagera chłopców. Cały salon był jak najlepszy w mieście klub taneczny, był nawet DJ. Nasza grupa poszła przywitać się z gospodarzem tej imprezy.
Nielegalna impreza techno na budowie. Takie rzeczy tylko w...P: O witam moje pupilki !- Krzyknął.
Z:Siema Paul.- Uśmiechnął się chłopak.
Lou: Hej.- Powiedział mile chłopak.
H:Cześć.- Hazza jeszcze bardziej mnie do siebie przycisnął.
L:Co tam ?- Zapytał Liam.
N:Hej.- Uśmiechnął się
P:U mnie dobrze. Jak wam się podoba impreza ?- Zapytał czekając z niecierpliwością na odpowiedź.
Lou: Jest świetna, idziemy się bawić.
P:Tylko nie upijcie się za bardzo. Bardzo was proszę.- Chłopaki zaczęli się brechtać.
Z:Postaramy się ale nie obiecujemy.
L:To co idziemy tańczyć ?- Zapytał, a wszyscy chórem odpowiedzieli ”Tak”.

Wszyscy poszliśmy się bawić. Zaczęliśmy tańczyć i się wygłupiać na całego.  Ludzie się na nas gapili. Były tam różne gwiazdy ale nie zwracaliśmy na nie uwagi, po prostu się bawiliśmy. Po kilkunastu minutach tańca byłam już zmęczona więc poszłam się czegoś napić. Usiadłam przy barze i zamówiłam drinka. Kiedy dostałam mój napój podszedł do mnie Harry.
H:Co jest ? – Zapytał patrząc mi w oczy.
J:Nic, zmęczyłam się.- Uśmiechnęłam się.
H:Mam nadzieje że odzyskasz jeszcze siły. Ta noc będzie długaaa.- Uśmiechnął się swoim wrednym uśmieszkiem.
J:Rozumiem że wyjdziemy stąd wcześniej niż oni ? – Wskazałam na naszych przyjaciół.
H:O tak. Widzisz jak ty mnie rozumiesz. Kocham cię. – Pocałował mnie w policzek.
J:Ja też cię kocham. – Hazza kupił sobie drinka.

Siedzieliśmy przy barze rozmawiając i śmiejąc się. Po chwili doszli do nas Zayn i Niall. Też usiedli przy barze i zamówili drinki. Niall był ostatnio jakiś smutny nawet teraz, postanowiłam zaprosić go do tańca.
J:Niall zatańczysz ze mną ? – Zapytałam patrząc ukratkiem na Harry’ego, który był nieco zdziwiony.
N:Jasne, jeżeli Hazza się zgodzi.- Od razu uśmiechnął się.
J:On nie ma nic do gadania. Jak na razie robie co chce.- Wstałam i pociągnęłam chłopaka za sobą.

Fajnie nam się tańczyło ale kiedy DJ puścił wolny kawałek byliśmy zmuszeń przytulić się do siebie. Chłopak złapał mnie w pasie, a ja złożyłam ręce na jego szyj i położyłam głowę na jego ramieniu.
J:Niall co jest ?- Zapytałam wyrywając go z namyśleń.
site+models+(1).jpgN:Nic, co miało by być ?- Zapytał trochę skrępowany.
J:Przeciez widzę że coś nie gra. Od jakiegoś czasu jesteś strasznie smutny.
N:Naprawde nic mi nie jest.- Troszkę mocniej mnie do siebie przytulił.
J:Niall mów ! Mnie nie oszukasz.- Powiedziałam.
N:Dobrze, niech ci będzie.- Zamyślił się.-Bo jest taka dziewczyna która bardzo mi się podoba, wręcz czuje że chyba ją kocham. Jest piękna, szczera, romantyczna, bardzo wrażliwa.
J:To w czym problem ? – Zapytałam bo nie za bardzo go rozumiałam.
N:Ona ma już chłopaka. Wyglądają na szczęśliwych. Chyba się kochają.
J:To szkoda. Przykro mi.- Przytuliłam chłopaka. W głębi serca czułam i znałam ból który on właśnie znosił.
N:Nic nie szkodzi. Musze wytrzymać.- Uśmiechnął się.
J:Nie chcę mi się już tańczyć. Chodźmy się czegoś napić.- Poszliśmy do baru.
H:Już ?- Zapytał.
J:Tak kochanie. Zamów mi kolejnego drinka. – Powiedziałam i usiadłam koło niego.

Cała nasza grupa zebrała się i zaczęła pić. Po kilkunastu drinkach i kilkunastu kieliszka wódki co niektórzy byli już pijani. Na szczęście u mnie skończyło się na trzecim drinku i nie błam pijana. Hazza też się trzymał, zbyt wiele nie wypił, ale za to Liam i Zayn rozjebali system. Upili się i zaczęli świrować. Emmie się to nie podobało bo Liam przystawiał się do innych lasek. Chłopcy zaczęli obtańcowywać  każdą dziewczynę na tej Sali.
J:Kotku. Zabierz mnie stąd za nim i mnie Zayn dopadnie.- Powiedziałam cicho, a on się uśmiechnął.
H:Jasne co tylko chcesz.- Wstał i poszedł do Louisa.
J:Poradzicie sobie z nimi ?- Zapytałam dwie dziewczyny.
E:Tak, ale jak Liam zacznie się do jakiejś dziewczyny przystawiać to go tu zostawię i wrócę do domu.
J:Daj spokój. On taki nie jest.- Próbowałam pocieszyć dziewczynę.
W:Spokonie. Trzyma się jeszcze jakoś Niall i chyba Louis. Chodź pewna nie jestem. Pomogą nam. – Uśmiechnęła się.
E:A gdzie ty w ogóle idziesz ?- Zapytała Emma, a ja tylko puściłam jej oczko. Domyśliła się od razu.- Od kiedy ty…
J:Jutro ci opowiem.- Powiedziałam.
W:Siema. Baw się dobrze.
J:Pa dziewczyny.- Poszłam do wyjścia gdzie czekał już Harry.

Wsiedliśmy w Taxi i pojechaliśmy do domu.
- W domu.-

Gdy tylko weszliśmy Harry zaczął mnie namiętnie całować. Był napalony. Wziął mnie na ręce i zaniósł do swojego pokoju. Ściągnął mi bolerko i powoli zaczął rozpinać zamek mojej sukienki nie zapominając o pocałunkach na moim dekoldzie. Gdy byłam w samym staniku i majtkach położył mnie  na łóżku. Hazza ściągnął swoja marynarkę i bluzkę, a po chwili zabierał się już za mój staniki którego z łatwością się pozbył. Gdy obsypywał moje delikatne ciało pocałunkami zaczęłam rozpinać jego spodnie które już po chwili razem z jego majtkami leżały gdzieś w kącie. Nie długim czasie pozbył się reszty mojej bielizny. Zrobiliśmy to. Kiedy skończyliśmy wspólnie rozkoszowaliśmy się wspaniałym orgazmem. Gdzieś po 20 minutach przyszła reszta ferajny. Nie wstawaliśmy tylko leżeliśmy i słyszeliśmy hałas który robili nasi przyjaciele. Za ścian słyszeliśmy jak Zayn gada coś bez sensu, Liam cos przewraca przeklinając przy tym. Słyszeliśmy też jak Weronika i Niall proszą Louisa żeby poszedł już spać. Razem z Harrym doszliśmy do wniosku że z chłopców to tylko Niall nie jest pijany.
J:Może pójdziesz im pomóc ? – Zapytałam.
H:Ok. – Uśmiechnął się do mnie.

Harry wstał , założył swoje Boxerki i wyszedł. Postanowiłam że ubiorę sobie moją piżamkę. Gdy już to zrobiłam położyłam się do łóżka. Słyszałam tylko jak loczek opierdala chłopaków i każe iść im spać. Po chwili już wszyscy ucichli. Hazza przyszedł do pokoju i położył się na łóżko. Przyciągnął mnie do siebie.
J:Bardzo pijani ?- Zapytałam.
H:Tak, ale już śpią. Ty też już śpij i się nie martw.- Rozkazał chłopak.
J:Dobrze kochanie. Dobranoc.- Wtuliłam się w chłopaka.
H:Dobranoc kocie.- Pocałował mnie w czoło.

Oboje zasnęliśmy. Gdy rano się obudziłam piękne zielone oczy Hazzy patrzyły się na mnie. Od razu się uśmiechnęłam.
H:Cześć żabko.- Pocałował mnie delikatnie w usta.- Jak się spało ?
J:Mi bardzo dobrze, a tobie ?- Zapytałam bardziej wtulając się w chłopaka.
H:Mi wspaniale bo ty byłaś cały czas koło mnie. – Uśmiechnął się.
J:Oooooo. Wiesz jak ja cię kocham. – Pocałowałam namiętnie chłopaka.
H:Nie wyobrażasz sobie jak ja cie kocham. – Hazza mocno mnie przytulił.

Jeszcze chwile poleżeliśmy ale ta chwila nie trwała długo bo ktoś wparował do naszego pokoju.





Hej. Nie jest jakiś świetny ale to wszystko na co mnie dzisiaj stać. Jestem taka padnięta i pewnie zaraz położę się spać. Przepraszam za to ze nie rozpisałam dalej sceny 18+ ale nie chciało mi się. Zostawię wam taki niedosyt. ;) Postaram się żeby w następnym więcej się działo. Jeszcze raz sorry i życzę miłego czytania.