środa, 23 stycznia 2013

Białe myśli czarnego anioła...


Hej, mam do was sprawę. Moja przyjaciółka założyła niedawno bloga. Nie jest on o 1D ale o Mirii, która jest Czarnym Aniołem i o Annabeth, Białym Aniele, która jest najlepszą przyjaciółką Mirii. Razem odbędą podróż w czasie, spotkają siebie w innym świecie, doznają przykrości odznaczające ślad do końca ich życia... Taki krótki opisik więc jeżeli kogoś to ciekawi to zapraszam :
http://bialemysli.blogspot.com/

Keysley

"Harry cz.18"



Po wyjściu z domu ruszyliśmy w stronę parku. Hazza złapał mnie za rękę i zapytał:
H:Dokąd idziemy ?
J:Hmm, nie wiem ty zdecyduj.- Powiedziałam i się uśmiechnęłam.
H:To może pójdziemy na zakupy do galerii handlowej. Hmm?- Zaproponował.
J:Ok. Chciałam sobie kupić taka jedną bluzkę.- Ruszyliśmy w stronę galerii, która była niedaleko.

-W galerii handlowej-
W sklepie znalazłam buty które bardzo  mi się spodobały. Dobrałam do tego ładną sukienkę i poszłam się mierzyć. Harry czekał na mnie przed moją kabiną.

J:Harry, pomożesz ? – Wychyliłam się zza zasłony i pokazałam mu zamek od sukienki.
H:Pewnie.- Podszedł do mnie i zapiął sukienkę. Obróciłam się do niego i spojrzałam na jego usta on domyślił się o co mi chodzi i mnie pocałował. Gdy skończyliśmy powiedziałam:
J:I co ładnie wyglądam ? –Zmierzył mnie wzrokiem.
H:Ty zawsze wyglądasz pięknie. – Odpowiedział.
J:Dziękuje, czyli mam wziąć te rzeczy ?- Zapytałam.
H:Oczywiście ale ja Ci je kupie.
J:Harry ja wiem że jesteś bogaty ale ja nie chce cię z tego powodu wykorzystywać. – Powiedziałam.
H:Ale ty mnie nie wykorzystujesz dla mnie to przyjemność że mogę cię jakoś uszczęśliwić.- Rozpiął z powrotem zamek od sukienki.
J:Ale ja się nie zgadzam i koniec kropka.- Zdenerwowałam się.
H:Kotku nie denerwuj się i się rozbieraj. Kupie Ci to czy tego chcesz czy nie.- Wyszedł z kabiny której się rozbierałam.
J:Dobrze.

Gdy ściągnęłam sukienkę i buty podałam je Harry’emu. Przebrałam się i ruszyliśmy w stronę kasy. Po chwili chłopak już kupił moje rzeczy i wyszliśmy ze sklepu.

J:Dziekuje.- Powiedziałam i się uśmiechnęłam.
H:Nie ma za co. Ale musisz dać mi buziaka.- Przysunęłam się do niego i położyłam swoje usta na jego. Gdy się całowaliśmy podbiegł do nas jakiś mężczyzna, który zaczął nas fotografować.  Harry od razu go zobaczył i przerwał pocałunek. Wziął mnie za rękę i zaczął biec. Nie wiedziałam co się dzieje ale zaufałam mojemu partnerowi i biegłam za nim. Po kilku minutach ucieczki zgubiliśmy faceta który nas gonił.

J:Kto to był ?- Zapytałam z ciekawości.
H:Paparazzi, chodzą za nami wszędzie.- Powiedział.- Jeszcze dzisiaj do netu w trafi to że
Harry Styles ma dziewczynę. – Dodał.
J:To źle ? – Zapytałam.
H:Nie to znaczy tak, bo chciałem żeby ludzie dowiedzieli sięo nas inaczej ale chyba jednak się nie udało.- Przytulił mnie.
J:Przecież nic się nie stało.
H:Wiem, w najbliższym czasie będziesz na pewno śledzona przez moje troskliwe fanki i reporterów. Na TT pewnie będą cie wyzywać, a tego chciałem uniknąć. – Zasmucił się.- Nie chce żebyś przeze mnie cierpiała.
J:Kochanie, dam dobie rade. My damy sobie rade, kochamy się a to najważniejsze.- Pocałowałam go.

Poszliśmy jeszcze na lody żeby poprawić Hazzie chumor. Po zjedzeniu lodów poszliśmy do domu. Po 15 minutach staliśmy już przed drzwiami chłopców. Otworzyłam drzwi i razem z chłopakiem weszłam do środka.
J:Hej co robicie ?- Zapytałam.
Lo: Oglądamy Harry’ego Pottera.- uśmiechnął się do mnie.
J:O Czara Ognia. Moja ulubiona część. – usiadłam na kanpie obok Nialla.
H:Grece to ja zaniosę te rzeczy do mojego pokoju.
J:Ok.

Oglądaliśmy film po chwili doszedł Harry i usiadł na fotelu. O godzinie 18.32 skończył się film wszyscy wstali i zaczęli sprzątać bo ja niezdara wywaliłam popcorn Nialla na podłogę. Poszłam do pokoju Hazzy po moje rzeczy. On przyszedł za mną.
H:Chcesz już jechać ?- Zapytał.
J:Tak, odwieziesz nas wszystkie ?
H:No pewnie dla Ciebie wszystko.- Pocałował mnie w czoło.
J:Dziekuje.To chodź.- Wyszliśmy z pokoju.

Pożegnaliśmy się z resztą zespołu. Najpierw pojechaliśmy odwieść Emmę, potem podjechaliśmy pod mój dom. Wszyscy wysiadliśmy z auta. Weronika pożegnała się z chłopakiem i nas zostawiła. Harry popchał mnie na drzwi auta i namiętnie pocałował.
J:Chcesz wejść ? Moich rodziców niema.- Popatrzyłam się na podjazd i nie zobaczyłam tam żadnego auta.
H:Jeżeli mogę i tego chcesz to jasne.

Podeszłam do skrzynki na pocztę był tam znowu list zaadresowany do mnie. Wyjęłam go i ruszyłam z chłopkiem w stronę domu. Weronika siedziała w salonie pokazałam się jej że jestem, a Harry usiadł kolo niej. Poszłam do kuchni i otworzyłam list.

Gdy byliśmy blisko siebie,
popatrzyłem raz na Ciebie.
Zobaczyłem twoją twarz,
i że śliczne oczy masz.
Zobaczyłem usta twe,
chciałem aby były me.
Choć te chwile krótko trwały,
spodobałaś mi się cała.
Wszystko w tobie fajne jest,
każdy uśmiech, każdy gest.
Za ten wiersz nie gniewaj się,
ja po prostu KOCHAM CIĘ.

Przyjaciel.

Uroczy list, kto to może być. – pomyślałam. Zaniosłam szybko list do mojego pokoju i schowałam w pudełku żeby Harry się nie dowiedział. Zeszłam na dół do salonu.
J:To co robimy ? – Zapytałam.
W:Nie wiem jak wy ale ja jestem strasznie zmęczona więc idę się wykąpać i położę się zaraz spać. To na razie- Dziewczyna wstała i poszła na górę.
J:No to co robimy?- Usiadłam koło Harry’ego i się w niego wtuliłam.
H:Masz u siebie w pokoju telewizor ? – Zapytał.
J:Mam, a co ?
H:To chodźmy  do Ciebie na górę. Obejrzymy coś. – Wstaliśmy i poszliśmy do mnie.

Włączyliśmy „50 pierwszych randek” i położyliśmy się na łóżku. Wtuliłam się w Harry’ego i zaczęłam oglądać film. W połowie seansu zasnęłam.


I jak wam się podoba ? Zdecydowałam że będe pisać dłuższe rozdziały. Prosze o komentarze.

wtorek, 22 stycznia 2013

"Harry cz.17"


Weronika Namlik - Urodzona 9 kwietnia 1994.r
Urocza kuzynka Grece z Polski.
Rano obudził mnie krzyk mamy : Grece wstawaj bo zaraz mamy jechać po Weronikę ! No więc niechętnie zwlekłam się z łóżka i poszłam się wykąpać. Przebrałam się , ułożyłam włosy i zrobiłam delikatny makijaż. Zeszłam na dół i przegryzłam jedną mała kanapkę. O 12.30 miał przylecieć samolot mojej kuzynki więc szybko z mamą i tatą pojechaliśmy po nią. Po 10 minutach czekania na jej samolot, w końcu się zjawiła. Blondynka o jasnej cerze i niebieskich oczach szukała nas wzrokiem. Gdy tylko ją zobaczyłam zaczęłam biec w jej stronę i mocno ja przytuliłam.

J:Weronika, jak się cieszę że przyjechałaś ! –Krzyknęłam.- Pięknie wyglądasz.
W:Ty też, ale wydoroślałaś odkąd ostatnio cie widziałam.- Powiedziała.
Po chwili dołączyli do nas moi rodzice. Tato zabrał walizki dziewczyny i wszyscy poszliśmy do auta.

-W domu-

Prawie cały dzień spędziłyśmy na rozmawianiu o wszystkim. Jak dziewczyny rozmawiałyśmy o chłopakach i o sprawach kobiecych. Opowiedziałam jej kogo ostatnio poznałam. Weronika nie mogła w to uwierzyć, powiedziała mi że jest ich fanką. Gdy dziewczyna poszła się rozpakować postanowiłam zrobić jej niespodziankę i poznać ją z chłopakami więc zadzwoniłam do Harry’ego.
H:Hej Grece. –Odezwał się głos w słuchawce.
J:Hej, mam do Ciebie proźbe. Przyjechała do mnie moja kuzynka z Polski. Ona jest waszą fanką, chcę jej zrobić niespodziankę i poznać ją z wami. Pomożesz ?
H:No pewnie, dla moich fanów wszystko. To kiedy przyjedziecie ? – Zapytał.
J:Za godzinę. Czekajcie na nas.
H:Ok. to do zobaczenia. – Pożegnał się.
J:Pa.-Odłozyłam telefon.

Poszłam do Weroniki i powiedziałam jej że ma się ładnie ubrać bo mam dla niej niespodziankę. Ja też się przebrałam i wyszłyśmy z domu. Wezwałam taxi. Po 20 minutach byłyśmy już pod domem chłopców. Zapukałam do drzwi, a je otworzył Liam, gdy kuzynka go zobaczyła zamarła.

L:O hej dziewczyny fajnie, że już jesteście. Hej jestem Liam. – Podał Renke Weronice.
W:Hej, nawet nie wiesz jak się cieszę że cię poznałam.- Uśmiechnęła się do niego. Weszłyśmy do środka domu. Każdy z chłopców przedstawił się dziewczynie która była mega pod jarana. Zaproponowałam , że pojedziemy na dyskotekę, wszyscy się zgodzili.  Chłopcy się ubrali, a później Liam zadzwonił po Emmę. Gdy dziewczyna przyjechała przedstawiłam ją Werze jako moją przyjaciółkę i dziewczynę Liama. O 18.14 wyszliśmy wszyscy z domu.

-W klubie-
Gdy weszliśmy od razu zajęliśmy stolik z kanapą. Zamówiliśmy drinki które po chwili zostały nam przyniesione. Liam z Emmą tańczyli a my siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Po chwili Zayn wstał i poprosił mnie do tańca, ja oczywiście się zgodziłam. Tańczyliśmy tylko niecałe dwie minuty ponieważ gdy tylko zaczęliśmy się rozkręcać usłyszałam za sobą –Odbijamy- Był to Harry. Zayn ”oddał” mnie chłopakowi i on sam poszedł do reszty naszych przyjaciół. Po 3 minutach szybkiego tańczenia z Hazzą DJ puścił wolny kawałek. Wtuliłam się w chłopaka i złożyłam moje ręce na jego szyji, a on zaś położył swoje ręce  na mojej tali.

J:Czy ty jesteś może zazdrosny ?- Zapytałam wtulona w chłopaka.
H:Ja ? Nie.- Odpowiedział.
J:Na pewno ? Ani troszkę ?- Próbowałam dopiąć swego.
H:Może troszkę. A co chciałaś tańczyć z Zayn’em?- Zapytał.
J:Nie o to chodzi. – uśmiechnęłam się do niego i z powrotem się w niego wtuliłam.

Tańczyliśmy tak jeszcze chwile a później gdy DJ puścił znowu szybką piosenkę doszli do nas nasi przyjaciele. Przez resztę wieczoru bawiliśmy się już razem - piliśmy i tańczyliśmy. Chłopcy zaproponowali żebyśmy (Ja, Emma i Wera) zostali u nich na noc. Zadzwoniłam więc do mamy żeby jej o tym powiedzie ona oczywiście się zgodziła. Gdy już byliśmy zmęczeni i pijani zdecydowaliśmy się na powrót do domu.

-Ranek u chłopców-

Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam Harry’ego który leży i patrzy się na mnie.
H:Dzieńdobry. – Uśmiechnął się do mnie i odgarnął moje włosy z mojej twarzy.
J:Hej,długo spałam ? – Zapytałam.
H:Nie, ja też niedawno się obudziłem. – Odpowiedział.
J:A Reszta ?
H:Chyba jeszcze śpią bo jest cisza.
J:Harry ?- Zapytałam.
H:Tak ?
J:Czy  my ? No wiesz.
H:Nie, nie martw się. – Powiedział i roześmiał się.
J:Gdzie śpi Wera ?- Przypomniało mi się że dziewczyna była z nami na imprezie.
H:W pokoju Zayn’a. On śpi w salonie na kanpie- Wyjaśnił.
J:To dobrze, co będziemy robić skoro oni śpią ?- Zapytałam.
H:Nie mamy zbyt dużo możliwości. Możemy pogadać.
J:Ok. – Uśmiechnęłam się.

Gadaliśmy o wszystkim i śmialiśmy się jak jeszcze nigdy. Dobrze nam się rozmawiało gdy w końcu usłyszeliśmy że ktoś puka do drzwi.

H:Proszę. !- Krzyknął, a drzwi się otworzyły.
W:Hej gołąbeczki, miałam was obudzić na śniadanie ale widzę że już nie śpicie. –Powiedziała i wyszła.

Ja i Hazza zebraliśmy się i wyszliśmy razem z pokoju. W kuchni siedzieli już wszyscy, gdy dołączyliśmy do nich zaczęliśmy jeść . Po wesołym wspólnym śniadaniu każdy rozszedł się do swoich pokojów żeby się przebrać i ogarnąć. Ja pierwsza poszłam do łazienki się wykąpać Harry dał mi swoją bluzkę. ubrałam się w nią była trochę zadurza ale nie miałam innego wyjścia musiałam ja założyć. Gdy się wykopałam i przebrałam w bluzkę Hazzy która była za duża z powrotem poszłam do pokoju Hazzy.
H:Zostaniecie jeszcze ? – Zapytał.
J:Tak, jeśli nie masz nic przeciwko.-Odpowiedziałam
H:Przeciwnie, bardzo się cieszę- Podszedł do mnie i przyciągnął do siebie. Później pocałował mnie w czoło.
J:Wątpie żeby Weronika zostawiła Zayn’a. Chyba go polubiła. – Powiedziałam.
H:Mam też nadzieje że Zayn ją polubił i że się od Ciebie odczepi.- Uśmiechnął się.
J:Aż tak jesteś zazdrosny ?- Roześmiałam się.
H:Czemu się śmiejesz. Bardzo mi na tobie zależy i nie chcę cie stracić.
J:I nie stracisz. – Powiedziałam i pocałowałam go. Był to bardzo namiętny pocałunek.
H:Czy to znaczy że…- Nie dokończył bo mu przerwałam.
J:Tak Harry. Kocham Cie.- Spojrzałam mu w oczy.
H:Ja też Cię kocham. – Znowu mnie pocałował. – Może się przejdziemy gdzieś ?
J:Dobrze, możemy gdzieś iść.
Gdy się zebraliśmy wyszliśmy z domu chłopców. Wera została razem z Emmą i resztą zespołu.



Jak wam sie podoba ? Proszę was o komentarze. + Przedtem nie było zdjęć i opisów bohaterów ale niedawno je dodałam. Jak chcecie zobaczyć to musicie cofnąć się do sierpnia. Buziaki ;*